Energia elektryczna dla producentów opakowań z tektury falistej – jak obniżyć koszty produkcji?
Wytwórnia opakowań pracuje na cudzym rytmie. Zamówienia przychodzą falami, bo klienci z branży spożywczej i handlu zamawiają pod własne szczyty sprzedaży, a cena pudełka jest negocjowana z wyprzedzeniem. Koszt energii wchodzi w tę cenę i zostaje w niej na cały kontrakt. Przy marży liczonej w groszach na sztuce rachunek za prąd przestaje być pozycją administracyjną, a staje się elementem kalkulacji.
Co pochłania prąd w wytwórni opakowań
- Tekturnica to najbardziej wymagająca maszyna w całym zakładzie. Napędy sekcji, walce ryflujące i układ podawania wstęgi pracują pod stałym obciążeniem przez cały czas produkcji.
- Podgrzewanie i klejenie: sekcja klejarska utrzymuje temperaturę potrzebną do związania warstw, niezależnie od tego, jak długi jest bieżący nakład.
- Wykrojniki i slotery pracują cyklicznie, z rozruchem przy każdej zmianie formatu.
- Fleksografia: sekcje drukujące i suszenie nadruku dokładają swoje przy zamówieniach z zadrukiem.
- Sprężarki zasilają układy podawania, przyssawki i odbiór arkuszy. Pracują niemal bez przerwy przez całą zmianę.
- Odciągi i belownice odbierają ścinki, które w tej branży są stałym produktem ubocznym.
Charakterystyczne jest to, że część tych urządzeń pracuje także wtedy, gdy linia stoi. Sprężarka, odciąg i podgrzewanie sekcji klejarskiej nie zatrzymują się przy każdej przerwie na przezbrojenie, bo ponowne dojście do parametrów kosztuje więcej niż utrzymanie ich w gotowości.
Przezbrojenie kosztuje dwa razy
Zmiana formatu pudełka oznacza postój linii, ale nie oznacza spadku poboru do zera. To jest moment, w którym zakład płaci za energię, nie produkując nic na sprzedaż. Im krótsze nakłady, tym większy udział takich chwil w miesiącu.
Wniosek praktyczny nie dotyczy technologii, tylko planowania. Grupowanie zamówień o zbliżonym formacie w jedną serię ogranicza liczbę przezbrojeń, a przy okazji liczbę rozruchów największych napędów. Jedno i drugie widać potem na rachunku, choć w parku maszynowym nic się nie zmieniło.
Moc umowna a rzeczywisty szczyt
Moc umowna w takich zakładach bywa zamówiona pod jednoczesną pracę tekturnicy, linii przetwórczych i sprężarek. W praktyce harmonogram rzadko na to pozwala, więc firma płaci opłaty stałe od mocy, której nie pobiera, co miesiąc i niezależnie od tego, ile pudełek wyszło z zakładu.
Odwrotny błąd zdarza się po rozbudowie. Dostawiona linia przetwórcza podnosi szczyt, umowa zostaje stara i na fakturach pojawiają się opłaty za przekroczenia, naliczane za cały okres rozliczeniowy. Właściwa wartość wynika z analizy rzeczywistych szczytów dla każdego punktu poboru energii (PPE) z pełnego roku, obejmującego też miesiące najwyższych zamówień.
Co można zrobić bez wymiany maszyn
- Zweryfikować moc umowną wobec faktycznych szczytów, nie wobec sumy mocy zainstalowanej.
- Rozsunąć w czasie rozruch tekturnicy, sprężarek i linii przetwórczych po przerwach.
- Pogrupować zamówienia o zbliżonym formacie, żeby ograniczyć liczbę przezbrojeń.
- Sprawdzić grupę taryfową pod kątem rzeczywistego rozkładu pracy na zmiany.
- Przejrzeć faktury pod kątem opłat za przekroczenia i składników dystrybucyjnych.
Zasada TPA (Third Party Access) daje każdemu przedsiębiorcy prawo wyboru sprzedawcy niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD), który odpowiada za sieć. Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdego zakładu, a punktem wyjścia jest zawsze analiza kosztów energii na podstawie faktur. Jeżeli zakład podgrzewa sekcje kotłem gazowym, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu gazu ziemnego.
Najczęstsze pytania
Dlaczego rachunek nie spada proporcjonalnie do liczby wyprodukowanych opakowań?
Ponieważ znaczna część poboru nie zależy od nakładu. Sprężarki, odciągi i podgrzewanie sekcji klejarskiej pracują także w czasie przezbrojeń i krótkich przestojów, a opłaty stałe naliczane są od mocy umownej niezależnie od produkcji. Przy mniejszych zamówieniach udział tych składników w rachunku rośnie. Dlatego przy spadku obłożenia warto sprawdzić, czy moc umowna nadal odpowiada rzeczywistym potrzebom zakładu.
Czy warto planować dłuższe serie tego samego formatu?
Tak, i to z dwóch powodów naraz. Każde przezbrojenie oznacza czas, w którym zakład pobiera energię, nie wytwarzając nic na sprzedaż, a ponowny rozruch dużych napędów tworzy szczyt poboru. Grupowanie zamówień o zbliżonym formacie ogranicza jedno i drugie. To zmiana w harmonogramie, nie w technologii, więc nie wymaga żadnego nakładu ani przestoju.
Skąd biorą się opłaty za przekroczenie mocy po dostawieniu nowej linii?
Z tego, że umowa opisuje stan sprzed rozbudowy. Nowa linia przetwórcza podnosi szczyt poboru, zwłaszcza gdy startuje razem z tekturnicą, a moc umowna została ustalona wcześniej. Opłata jest naliczana za cały okres rozliczeniowy, mimo że samo przekroczenie trwa krótko. Po każdej rozbudowie warto wrócić do umowy i skorygować moc do nowego stanu zakładu.
Czy przy kontraktach z ceną ustaloną na rok da się przewidzieć koszt energii?
Da się, jeżeli umowa opiera się na cenie stałej przez cały okres jej obowiązywania. Koszt energii przypadający na tysiąc pudełek jest wtedy wielkością znaną i można go wliczyć w ofertę dla odbiorcy. Przy rozliczeniu powiązanym z notowaniami Towarowej Giełdy Energii koszt zmienia się w trakcie kontraktu, a ceny wobec odbiorcy zostają te same, co przenosi całe ryzyko na wytwórnię.
Podsumowanie
W wytwórni opakowań energia jest kosztem, który w dużej części nie zależy od tego, ile sztuk zjechało z linii. Urządzenia pomocnicze pracują w tle, przezbrojenia zabierają czas produkcyjny, a moc umowna często opisuje stan sprzed ostatniej rozbudowy. Weryfikacja mocy, uporządkowanie rozruchu i planowanie dłuższych serii dają efekt bez ingerencji w park maszynowy.
Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

