Energia elektryczna dla zakładów kamieniarskich – jak obniżyć koszty obróbki?
Zakład kamieniarski rzadko wygląda na energochłonny. Hala bywa niewielka, maszyn jest kilka, a mimo to rachunki za prąd potrafią zaskoczyć właściciela przy każdym rozliczeniu. Powód jest prosty: cięcie i szlifowanie granitu czy konglomeratu wymaga dużych mocy napędowych, a do tego dochodzi obieg wody chłodzącej, który pracuje przez cały czas obróbki. Koszt energii wchodzi wprost w wycenę blatu czy nagrobka, więc każda złotówka na rachunku zmniejsza marżę na zleceniu.
Gdzie w kamieniarstwie ucieka energia
- Piły mostowe i formatyzerki pracują pod dużym obciążeniem, a pobór rośnie przy twardszym materiale i większej grubości płyty.
- Szlifierki i polerki, zwłaszcza automaty polerskie, pracują długimi cyklami przy stałym obciążeniu.
- Obieg wody chłodzącej: pompy i układ oczyszczania szlamu działają przez cały czas pracy maszyn, a często także po ich zatrzymaniu.
- Sprężarki zasilające uchwyty, przyssawki i narzędzia pneumatyczne.
- Odciągi i wentylacja przy obróbce na sucho.
- Suwnice i żurawiki do przenoszenia płyt, pracujące krótko, ale z wysokimi szczytami przy rozruchu.
Mała hala, duże szczyty
Charakterystyczną cechą tej branży są krótkie i wysokie szczyty poboru. Piła mostowa przy rozruchu pobiera znacznie więcej niż podczas równego cięcia, a suwnica podnosząca płytę dokłada swoje w tym samym momencie. Jeżeli oba zdarzenia zbiegną się w czasie, powstaje szczyt, który może przekroczyć zamówioną moc.
Skutkiem jest opłata za przekroczenie, naliczana za cały okres rozliczeniowy, choć samo zdarzenie trwało kilkanaście sekund. Wiele zakładów reaguje podniesieniem mocy umownej, co usuwa opłaty karne, ale w zamian podnosi opłaty stałe płacone przez wszystkie miesiące roku. Zanim podejmie się taką decyzję, warto sprawdzić, czy szczytów nie da się rozsunąć samą organizacją pracy.
Dlaczego niewielki zakład płaci proporcjonalnie więcej
Przy niewielkim zużyciu opłaty stałe stanowią większą część rachunku niż w dużym zakładzie. Oznacza to, że dobrze dobrana moc umowna i właściwa grupa taryfowa mają tu proporcjonalnie większe znaczenie niż sama stawka za energię. Zakład kamieniarski, który skupia się wyłącznie na cenie za kilowatogodzinę, pomija zwykle większą część możliwej oszczędności.
Druga sprawa to praca jednozmianowa. Zakład pracujący wyłącznie w dzień nie korzysta z tańszych stref nocnych, więc taryfa wielostrefowa bywa dla niego mniej opłacalna niż prostsza grupa taryfowa. Rozstrzyga o tym rozkład zużycia z pełnego roku, a nie sama stawka z cennika.
Co można zrobić od razu
- Sprawdzić moc umowną dla punktu poboru energii (PPE) wobec faktycznych szczytów, nie wobec sumy mocy maszyn.
- Uporządkować kolejność uruchamiania piły, polerki i suwnicy po przerwach.
- Zweryfikować grupę taryfową pod kątem rzeczywistego rozkładu pracy na zmiany.
- Sprawdzić, czy obieg wody i sprężarka nie pracują po zakończeniu obróbki.
- Przejrzeć faktury pod kątem opłat za przekroczenia i udziału opłat stałych.
Zasada TPA (Third Party Access) pozwala wybrać sprzedawcę niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD), więc rynek jest otwarty także dla niewielkich zakładów. Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdej firmy, zawsze zaczynając od tego, co zakład już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Jeżeli w zakładzie działa ogrzewanie gazowe hali, sprawdzamy przy tej okazji także warunki zakupu gazu ziemnego.
Najczęstsze pytania
Dlaczego rachunek za prąd jest wysoki, skoro zakład jest niewielki?
Ponieważ o wysokości rachunku decyduje nie wielkość hali, tylko moc maszyn i czas ich pracy. Piła mostowa czy automat polerski to napędy o dużej mocy, a obieg wody chłodzącej pracuje przez cały czas obróbki. Do tego dochodzą opłaty stałe, które przy mniejszym zużyciu stanowią większą część rachunku. Dlatego w tej branży najwięcej daje weryfikacja mocy umownej i grupy taryfowej.
Czy warto zmieniać taryfę przy pracy tylko na jedną zmianę?
Zwykle korzystniejsza okazuje się wtedy prostsza grupa taryfowa, ale decyzja powinna wynikać z danych. Taryfa wielostrefowa premiuje zużycie nocne, z którego zakład pracujący wyłącznie w dzień nie korzysta. Warto natomiast sprawdzić, czy jakieś urządzenia nie pracują poza godzinami produkcji, bo to zmienia obraz. Porównanie wariantów na rzeczywistym rozkładzie zużycia rozstrzyga tę kwestię jednoznacznie.
Czy da się uniknąć opłat za przekroczenie mocy bez jej podnoszenia?
W większości zakładów tak. Trzeba ustalić, kiedy powstają szczyty, a potem rozsunąć w czasie uruchamianie największych odbiorników, przede wszystkim piły mostowej, automatu polerskiego i suwnicy. To zmiana organizacyjna, nie inwestycyjna, a jej efekt widać już na kolejnej fakturze. Podnoszenie mocy umownej ma sens dopiero wtedy, gdy szczyty wynikają z trwałego wzrostu produkcji.
Czy zakład w wynajmowanej hali może sam wybrać sprzedawcę energii?
To zależy od tego, kto jest stroną umowy z operatorem systemu dystrybucyjnego. Jeżeli zakład ma własny punkt poboru energii i własną umowę, wybiera sprzedawcę samodzielnie. Jeżeli natomiast rozlicza się z wynajmującym według podlicznika, decyzja należy do właściciela obiektu. Warto wtedy sprawdzić w umowie najmu, na jakiej podstawie naliczana jest stawka, bo bywa wyższa niż rynkowa.
Podsumowanie
Kamieniarstwo to branża, w której niewielki zakład potrafi mieć rachunki jak zakład produkcyjny. Decydują o tym moce napędowe, obieg wody i krótkie szczyty przy rozruchu. Ponieważ opłaty stałe stanowią tu dużą część rachunku, największą oszczędność daje nie sama stawka za energię, tylko dobrze dobrana moc umowna i taryfa dopasowana do rytmu pracy.
Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

