Gaz ziemny dla wytwórni mas bitumicznych – jak obniżyć koszty produkcji asfaltu?

Wytwórnia mas bitumicznych pracuje w rytmie sezonu drogowego. Od wiosny do jesieni produkuje mieszankę dla budów, a zimą w większości stoi. Mimo to rachunek za gaz nie znika razem z ostatnią dostawą na plac budowy. Część opłat biegnie przez cały rok, a sam sezon potrafi być bardzo różny w zależności od pogody. Warto wiedzieć, gdzie w zakładzie spala się gaz i co w umowie zależy od tego rytmu.

Gdzie w wytwórni spala się gaz

  • Palnik suszarki bębnowej jest największym odbiorcą gazu, bo suszy i podgrzewa kruszywo przed mieszaniem.
  • Podgrzewanie asfaltu w zbiornikach utrzymuje lepiszcze w temperaturze pozwalającej na dozowanie.
  • Nagrzewnice oleju termalnego, które w wielu instalacjach ogrzewają zbiorniki i przewody.
  • Silosy gorącej mieszanki, w których gotowa masa czeka na załadunek i nie może się wychłodzić.
  • Ogrzewanie pomieszczeń i laboratorium, pracujące także poza sezonem produkcyjnym.

Z tego zestawienia wynika wyraźny podział. Palnik suszarki pracuje tylko wtedy, gdy trwa produkcja, i odpowiada za większość zużycia w sezonie. Podgrzewanie asfaltu i ogrzewanie pomieszczeń tworzą mniejszą, ale bardziej stałą część, która nie zawsze kończy się razem z sezonem.

Mokre kruszywo kosztuje więcej

Suszarka bębnowa musi najpierw odparować wodę z kruszywa, a dopiero potem podgrzać je do temperatury mieszania. Im bardziej wilgotny materiał, tym więcej ciepła idzie na samo suszenie. Po deszczowym tygodniu ta sama ilość mieszanki zużywa więc wyraźnie więcej gazu niż w suchym okresie.

Dla rachunku oznacza to, że porównywanie miesięcy tylko po wielkości produkcji może wprowadzać w błąd. Zakład, który odnotowuje wilgotność kruszywa albo choćby warunki pogodowe, szybciej odróżni wzrost zużycia wynikający z pogody od wzrostu wynikającego z usterki palnika. Duże znaczenie ma też sposób składowania: kruszywo pod zadaszeniem zawiera mniej wody niż składowane na otwartym placu.

Pół roku pracy, cały rok opłat

Rozliczenie za gaz składa się z paliwa i dystrybucji. Paliwo płaci się za faktycznie odebrane ilości, więc zimą ta część rachunku spada. Opłaty dystrybucyjne zależą jednak od mocy umownej, zamówionej pod pełną pracę palnika w szczycie sezonu, i mogą być naliczane także w miesiącach, w których wytwórnia stoi. Stawki operatora systemu dystrybucyjnego (OSD) zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki (URE).

Dla zakładu o tak wyraźnej sezonowości warto sprawdzić, jakie możliwości dopasowania mocy do rytmu roku przewiduje taryfa operatora i czy obecna umowa z nich korzysta. Różnica między opłatą za moc przez cały rok a opłatą tylko w sezonie potrafi być w takiej firmie istotna.

Przygotowanie do sezonu

  • Obliczyć koszt zimowego przestoju, czyli opłaty naliczane w miesiącach bez produkcji.
  • Sprawdzić najwyższy pobór godzinowy w poprzednim sezonie wobec zamówionej mocy umownej.
  • Odnieść zużycie gazu do tonażu mieszanki i pogody w poszczególnych tygodniach.
  • Przejrzeć grupę taryfową w odniesieniu do rocznego poboru, który zmienia się razem z liczbą zleceń.
  • Negocjować umowę zimą, zanim zacznie się sezon i zanim zabraknie czasu na porównanie ofert.

Zasada TPA (Third Party Access) obejmuje także rynek gazu, więc wytwórnia może wybrać sprzedawcę paliwa niezależnie od operatora sieci. Warunki zakupu gazu ziemnego ustalamy dla każdego zakładu osobno, zaczynając od dokumentów, które firma już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Ponieważ napędy, przesiewacze i mieszalnik pracują na prądzie, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu energii elektrycznej.

Najczęstsze pytania

Co dzieje się z opłatami za gaz, gdy wytwórnia stoi zimą?

Część paliwowa rachunku spada, bo płaci się ją za faktycznie odebrany gaz. Opłaty dystrybucyjne, zależne od zamówionej mocy umownej, mogą jednak biec dalej przez cały rok. Do tego dochodzi zużycie urządzeń pracujących poza sezonem, takich jak ogrzewanie budynków czy utrzymywanie asfaltu w zbiornikach. Dlatego rachunek zimowy rzadko spada do zera i warto sprawdzić, jaką jego część stanowi sama gotowość do sezonu.

Jak wilgotność kruszywa przekłada się na zużycie gazu?

Bezpośrednio. Suszarka bębnowa musi najpierw odparować wodę z kruszywa, a dopiero potem podgrzać je do temperatury mieszania. Wilgotny materiał wymaga więc więcej ciepła na każdą tonę gotowej mieszanki. Po okresie opadów zużycie gazu wyraźnie rośnie, choć wydajność produkcji się nie zmienia. Zadaszone składowanie kruszywa to jeden z prostszych sposobów, żeby tę różnicę ograniczyć, niezależnie od warunków umowy.

Czy palnik można zasilać różnymi paliwami i co to zmienia w umowie?

Wiele palników suszarek bębnowych może pracować na więcej niż jednym paliwie, na przykład na gazie i oleju. Daje to elastyczność, ale ma swoje konsekwencje. Jeżeli zakład część sezonu pracuje na innym paliwie, pobór gazu staje się mniej przewidywalny, a moc umowna zamówiona pod pełną pracę na gazie może nie być w pełni wykorzystana. Przed rozmową o umowie warto ustalić, jaki udział gazu jest planowany w nadchodzącym sezonie.

Kiedy w roku najlepiej negocjować umowę na gaz?

Najlepiej poza sezonem produkcyjnym, zwykle zimą. Wtedy jest czas na spokojne zebranie ofert, porównanie warunków i ewentualną zmianę parametrów umowy przed pierwszą dostawą mieszanki. W sezonie priorytetem jest produkcja, a każda decyzja podejmowana w pośpiechu grozi pozostaniem przy dotychczasowych warunkach na kolejny rok. Warto też pamiętać o terminach wypowiedzenia obecnej umowy, bo to one wyznaczają, od kiedy nowe warunki mogą zacząć obowiązywać.

Podsumowanie

Wytwórnia mas bitumicznych zużywa gaz głównie w sezonie drogowym, ale płaci za gotowość przez cały rok. Na zużycie w sezonie silnie wpływa wilgotność kruszywa, a na opłaty stałe moc umowna zamówiona pod pełną pracę palnika. Przeliczenie kosztu zimowego przestoju, dopasowanie mocy do rytmu roku i negocjacje prowadzone zimą, a nie w środku sezonu, porządkują te koszty bez zmian w technologii.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Energia elektryczna dla garbarni – jak obniżyć koszty wyprawy skór?

Garbarnia to w praktyce kilka zakładów pod jednym dachem. Część mokra przypomina zakład chemiczny, w którym skóry godzinami obracają się w bębnach. Część sucha to hala maszyn, które skórę strugają, suszą, zmiękczają i prasują. Wykańczalnia działa jak lakiernia, a oczyszczalnia ścieków jak niewielka instalacja komunalna. Każda z tych części ma inny rytm zużycia energii i każda inaczej wpływa na rachunek.

Gdzie garbarnia zużywa prąd

  • Bębny garbarskie obracają się przez długie godziny, prowadząc kolejne etapy wyprawy.
  • Mizdrownice i dwojarki oczyszczają i dzielą skórę na warstwy, z wysokim poborem w trakcie pracy.
  • Wyżymarki odciskają wodę po garbowaniu, zanim skóra trafi do dalszej obróbki.
  • Strugarki wyrównują grubość skóry z dokładnością, której wymaga dalsza produkcja.
  • Suszarnie próżniowe i tunelowe łączą ogrzewanie z pracą pomp i wentylatorów.
  • Maszyny do zmiękczania i prasy nadają skórze ostateczną miękkość i fakturę.
  • Linie natryskowe w wykańczalni z kabinami i wyciągami powietrza.
  • Oczyszczalnia ścieków z pompami, mieszadłami i napowietrzaniem.

Z tego zestawienia wynika, że w garbarni obok siebie działają urządzenia o bardzo różnym charakterze. Bębny pracują długo i równo. Maszyny części suchej mają krótkie, wysokie szczyty. Wyciągi i oczyszczalnia pracują w tle przez cały dzień. Rachunek jest sumą tych trzech profili, a każdy z nich poprawia się w inny sposób.

Bęben pracuje godzinami

Wyprawa skór przebiega partiami, a pojedyncza partia może obracać się w bębnie przez wiele godzin. Z punktu widzenia rachunku to zaleta: pobór bębnów jest przewidywalny i dość równy. Kłopot pojawia się wtedy, gdy kilka bębnów rusza jednocześnie po załadunku, a w tym samym czasie pracuje część sucha. Wtedy powstaje szczyt, który wyznacza moc umowną na cały rok.

Rozsunięcie startów bębnów o kilkanaście minut nie zmienia technologii ani czasu wyprawy, a potrafi obniżyć najwyższy pobór w miesiącu. Przy zakładzie pracującym na kilkunastu bębnach różnica bywa odczuwalna w opłatach stałych.

Suszenie i wykańczanie

Suszenie skór łączy dwa rodzaje poboru: ciepło i pracę pomp oraz wentylatorów. Suszarnie próżniowe pracują w krótszych cyklach, tunelowe dłużej i bardziej równomiernie. W wykańczalni do tego dochodzą wyciągi z kabin natryskowych, które muszą pracować przez cały czas trwania natrysku, niezależnie od liczby skór na linii.

Te obszary są zwykle drugim co do wielkości źródłem zużycia po części mokrej. Warto wiedzieć, jaką część rachunku stanowią, bo przy zmianie organizacji pracy, na przykład przy skróceniu czasu pracy wykańczalni, właśnie tu widać efekt najszybciej.

Na czym zacząć oszczędzać

  • Przypisać zużycie do czterech obszarów: części mokrej, suchej, wykańczalni i oczyszczalni.
  • Rozłożyć w czasie starty bębnów po załadunku, tak by nie nakładały się na pracę maszyn części suchej.
  • Wyliczyć najwyższy pobór z ostatniego roku i porównać go z mocą umowną każdego punktu poboru energii (PPE).
  • Omówić z wykańczalnią czas pracy wyciągów, bo pracują one także wtedy, gdy linia natryskowa stoi.
  • Dobrać grupę taryfową do rzeczywistego rozkładu pracy części mokrej, która często działa dłużej niż pozostałe.

Zasada TPA (Third Party Access) pozwala wybrać sprzedawcę energii niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD). Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdego zakładu, zaczynając od dokumentów, które firma już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Jeżeli woda technologiczna albo suszarnie są podgrzewane gazem, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu gazu ziemnego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego bębny garbarskie wpływają na rachunek inaczej niż maszyny części suchej?

Ponieważ pracują długo i równo, a nie impulsowo. Bęben obraca się przez wiele godzin z podobnym obciążeniem, więc jego pobór jest przewidywalny. Maszyny części suchej, takie jak strugarki czy dwojarki, mają krótkie i wysokie szczyty. Kłopot powstaje, gdy kilka bębnów startuje razem po załadunku w tym samym czasie, w którym pracuje część sucha. Wtedy właśnie zakład osiąga najwyższy pobór w miesiącu.

Jak suszenie skór wpływa na szczyty poboru?

Suszarnie łączą ogrzewanie z pracą pomp i wentylatorów, więc ich uruchomienie wyraźnie podnosi pobór. Suszarnie próżniowe pracują w krótszych cyklach, co przy kilku urządzeniach uruchamianych jednocześnie tworzy wyraźne skoki. Suszarnie tunelowe pracują równiej, ale dłużej. W obu przypadkach warto sprawdzić, czy start suszenia nie nakłada się na rozruch bębnów, bo to typowy moment, w którym powstaje roczny szczyt.

Czy wykańczalnia z liniami natryskowymi zużywa dużo energii?

Zwykle mniej niż część mokra, ale jej zużycie łatwo niedoszacować. Linie natryskowe wymagają pracy wyciągów przez cały czas trwania natrysku, a często także przed jego rozpoczęciem i po zakończeniu. Wentylatory pracują więc dłużej niż sama linia. Jeżeli wykańczalnia działa na krótszej zmianie niż reszta zakładu, jej udział w rachunku łatwo wyodrębnić i sprawdzić, czy wyciągi nie pracują dłużej, niż to konieczne.

Czy garbarnia pracująca na zlecenie powinna wybierać cenę stałą?

Często tak, ale decyduje konstrukcja umów z odbiorcami skór. Jeżeli cena usługi jest ustalana z klientem na wiele miesięcy naprzód, cena stała energii (FIX) chroni marżę przed wahaniami rynku. Cena powiązana z notowaniami Towarowej Giełdy Energii (SPOT) może być korzystna w niektórych okresach, ale przenosi ryzyko na zakład. Wybór warto więc dopasować do tego, jak garbarnia sama ustala ceny, a nie do prognoz rynkowych.

Podsumowanie

Garbarnia łączy w jednym rachunku trzy różne profile zużycia: długą i równą pracę bębnów, krótkie szczyty maszyn części suchej oraz stałą pracę wyciągów i oczyszczalni. Roczny szczyt pojawia się zwykle wtedy, gdy te profile nakładają się na siebie. Przypisanie zużycia do obszarów, rozłożenie startów bębnów i cena energii dopasowana do umów z odbiorcami porządkują koszty bez zmian w technologii wyprawy.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Energia elektryczna dla tłoczni oleju i olejarni – jak obniżyć koszty produkcji?

Olejarnia ma w roku dwa różne okresy. Po żniwach przyjmuje nasiona, suszy je i układa w silosach, a potem przez wiele miesięcy przerabia zgromadzony zapas. Oba okresy zużywają energię inaczej i w innych miejscach zakładu. Kto patrzy na rachunek za prąd tylko jako na jedną liczbę miesięcznie, nie zobaczy, że połowa kosztów przesuwa się w ciągu roku z magazynu na linię tłoczenia i z powrotem.

Linia olejarni krok po kroku

  • Czyszczalnie nasion usuwają zanieczyszczenia przed przyjęciem surowca do magazynu.
  • Wentylacja silosów utrzymuje nasiona w bezpiecznej temperaturze i wilgotności przez cały okres przechowywania.
  • Kondycjonery podgrzewają nasiona przed tłoczeniem na gorąco.
  • Prasy ślimakowe są głównym odbiornikiem w zakładzie i pracują pod stałym obciążeniem.
  • Prasy filtracyjne i filtry workowe oddzielają olej od zawiesiny.
  • Zbiorniki sedymentacyjne z mieszadłami i pompami, w których olej się klaruje.
  • Chłodzenie oleju po tłoczeniu, szczególnie ważne przy produkcji olejów tłoczonych na zimno.
  • Rozlewnia z myjką butelek, nalewakiem, zakręcarką i etykieciarką.

Z tego zestawienia wynika, że w olejarni pracują obok siebie dwie zupełnie różne instalacje. Linia tłoczenia pobiera dużo i równomiernie, gdy trwa przerób. Magazyn nasion pobiera mniej, ale bez przerwy, przez cały rok. Rozlewnia dokłada swój własny rytm, zależny od zamówień, a nie od sezonu.

Na zimno czy na gorąco

Sposób tłoczenia wpływa na zużycie energii w sposób dość bezpośredni. Tłoczenie na gorąco wymaga podgrzania nasion w kondycjonerze, co zwiększa wydajność prasy, ale dokłada koszt ciepła. Tłoczenie na zimno obywa się bez tego etapu, za to przebiega wolniej, a prasa pracuje dłużej na tę samą ilość oleju.

W praktyce wiele zakładów prowadzi obie produkcje równolegle, bo olej tłoczony na zimno sprzedaje się jako produkt o wyższej wartości. Dla rachunku za energię oznacza to, że struktura zużycia zmienia się razem z proporcjami asortymentu. Porównywanie miesięcy bez tej informacji może prowadzić do mylnych wniosków.

Rok podzielony przez żniwa

Okres skupu to czas najwyższego obciążenia magazynu. Czyszczalnie pracują intensywnie, a wentylacja silosów działa z pełną mocą, bo świeżo przyjęte nasiona trzeba szybko schłodzić. Jeżeli w tym samym czasie pracuje linia tłoczenia, zakład osiąga szczyt poboru, który wyznacza moc umowną na cały rok.

Warto sprawdzić, czy tego szczytu da się uniknąć przez rozsunięcie prac w czasie. Jeżeli linia tłoczenia może ograniczyć pracę na kilka tygodni skupu, moc umowna może zostać ustawiona niżej, a oszczędność na opłatach stałych obejmie wszystkie dwanaście miesięcy.

Porządek w rachunkach olejarni

  • Oddzielić w analizie zużycie magazynu nasion od zużycia linii tłoczenia i rozlewni.
  • Zestawić miesiące skupu z miesiącami przerobu i wskazać, kiedy padł roczny szczyt poboru.
  • Uwzględnić proporcje asortymentu, czyli udział oleju tłoczonego na zimno w danym okresie.
  • Zweryfikować moc umowną każdego punktu poboru energii (PPE) wobec rzeczywistego szczytu, a nie sumy mocy maszyn.
  • Zaplanować rozmowę o umowie poza okresem skupu, gdy jest czas na spokojne porównanie ofert.

Zasada TPA (Third Party Access) pozwala wybrać sprzedawcę energii niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD). Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy dla każdego zakładu osobno, zaczynając od dokumentów, które firma już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Jeżeli suszarnia nasion albo kondycjonery są zasilane gazem, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu gazu ziemnego.

Najczęstsze pytania

Czy tłoczenie na zimno i na gorąco różni się zużyciem energii?

Tak, choć w różny sposób. Tłoczenie na gorąco wymaga podgrzania nasion przed prasą, co zwiększa zużycie energii na ogrzewanie, ale poprawia wydajność tłoczenia. Tłoczenie na zimno pomija ten etap, lecz prasa pracuje dłużej na tę samą ilość oleju, a gotowy produkt często trzeba schłodzić. Który sposób wychodzi taniej w przeliczeniu na litr, zależy od konkretnej linii i surowca.

Jak przechowywanie nasion wpływa na rachunek poza sezonem skupu?

Nasiona w silosach wymagają stałej kontroli temperatury i wilgotności, więc wentylacja magazynu pracuje przez cały rok. Jej pobór jest mniejszy niż linii tłoczenia, ale nie spada do zera nawet wtedy, gdy przerób się zatrzymuje. W miesiącach niskiej produkcji to właśnie magazyn tworzy podstawę zużycia, razem z opłatami stałymi naliczanymi od mocy umownej. Warto wiedzieć, jaką część rachunku stanowi, bo nie zmniejszy się przez ograniczenie produkcji.

Czy rozlewnię oleju warto rozliczać osobno?

To zależy od tego, jak zasilany jest zakład. Jeżeli rozlewnia ma własne przyłącze albo stoi w osobnym budynku, osobne rozliczenie pozwala dobrać moc umowną i grupę taryfową do jej rytmu pracy, który zwykle wynika z zamówień, a nie z sezonu. Gdy wszystko zasila jeden punkt poboru, rozlewnię warto przynajmniej wyodrębnić w analizie, żeby wiedzieć, jaką część kosztów generuje samo pakowanie.

Czy filtracja i klarowanie zużywają więcej niż samo tłoczenie?

Zazwyczaj nie. Główną część energii pobierają prasy ślimakowe, które pracują pod dużym i stałym obciążeniem. Prasy filtracyjne, pompy i mieszadła w zbiornikach sedymentacyjnych zużywają wyraźnie mniej, choć pracują równolegle z linią. Wyjątkiem bywają zakłady prowadzące dalszą rafinację oleju, gdzie dochodzą etapy wymagające dużej ilości ciepła. Tam struktura zużycia wygląda inaczej i wymaga osobnej analizy.

Podsumowanie

W olejarni pracują obok siebie dwie instalacje o różnym rytmie: magazyn nasion, który pobiera energię przez cały rok, i linia tłoczenia, która pracuje, dopóki trwa przerób. Roczny szczyt poboru pojawia się zwykle w okresie skupu, gdy obie działają jednocześnie. Rozdzielenie ich w analizie, uwzględnienie asortymentu i dopasowanie mocy umownej do rzeczywistego szczytu porządkują koszty bez zmian w technologii.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Gaz ziemny dla słodowni – jak obniżyć koszty suszenia słodu?

Słód powstaje w procesie, który przez większość czasu przypomina ogrodnictwo: ziarno moczy się, kiełkuje i rośnie w kontrolowanych warunkach. Dopiero ostatni etap zamienia go w przemysł cieplny. Suszenie zatrzymuje kiełkowanie i nadaje słodowi barwę oraz aromat, a wymaga dużych ilości gorącego powietrza przez wiele godzin. To właśnie ten etap decyduje o tym, ile słodownia płaci za gaz.

Cztery etapy, jeden główny odbiorca gazu

  • Moczenie w kadziach zalewowych wymaga głównie wody i napowietrzania, ciepła niewiele.
  • Kiełkowanie w skrzyniach albo bębnach potrzebuje wilgotnego, chłodnego powietrza, a latem często jego schładzania.
  • Suszenie i prażenie w suszarni to największy odbiorca gazu, bo przez warstwę ziarna przetłacza się gorące powietrze o rosnącej temperaturze.
  • Odkiełkowanie, czyszczenie i magazynowanie w silosach, gdzie gaz praktycznie nie jest potrzebny.

Dla umowy na gaz oznacza to, że zakład ma jednego dominującego odbiorcę, który pracuje cyklicznie. Palniki suszarni pracują z dużą mocą przez długi czas, a potem następuje przerwa na rozładunek i załadunek kolejnej partii. Przy kilku suszarniach pracujących z przesunięciem obraz staje się bardziej równy.

Zima i lato w suszarni

Suszarnia ogrzewa powietrze pobierane z zewnątrz. Zimą musi podnieść jego temperaturę od znacznie niższego poziomu niż latem, więc ta sama partia słodu zużywa w styczniu więcej gazu niż w lipcu. Słodownia pracująca przez cały rok z podobną wydajnością widzi więc w rachunkach wyraźną sezonowość, choć jej produkcja jest stała.

Latem pojawia się z kolei inny koszt. Kiełkowanie wymaga chłodnego powietrza, a przy wysokich temperaturach zewnętrznych trzeba je schładzać. Ten wydatek trafia na fakturę za energię elektryczną, nie za gaz. Oba rachunki warto więc oglądać razem, bo w słodowni koszty energii przesuwają się w ciągu roku z jednego medium na drugie.

Umowa na gaz dopasowana do cyklu

Rozliczenie za gaz składa się z paliwa i dystrybucji. Opłaty dystrybucyjne zależą od mocy umownej i grupy taryfowej, a stawki operatora systemu dystrybucyjnego (OSD) zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki (URE). Moc umowna musi pokryć najwyższy godzinowy pobór, czyli moment, w którym kilka suszarni jednocześnie pracuje na pełnej mocy palników, najczęściej w mroźne dni.

Warto też spojrzeć na odzysk ciepła. Wiele słodowni odzyskuje ciepło z powietrza opuszczającego suszarnię i wykorzystuje je do podgrzania powietrza wlotowego. Instalacja taka zmniejsza zużycie gazu, ale jeśli zostanie uruchomiona albo rozbudowana, dotychczasowa moc umowna może okazać się zbyt wysoka. To dobry moment na ponowne przeliczenie parametrów umowy.

Co warto sprawdzić

  • Rozkład zużycia gazu w poszczególnych miesiącach, zestawiony z temperaturami i liczbą partii.
  • Najwyższy pobór godzinowy w sezonie zimowym wobec zamówionej mocy umownej.
  • Wpływ instalacji odzysku ciepła na zużycie od momentu jej uruchomienia.
  • Grupę taryfową w odniesieniu do aktualnego rocznego poboru.
  • Rachunki za prąd z miesięcy letnich, w których rośnie koszt schładzania powietrza do kiełkowania.

Zasada TPA (Third Party Access) obejmuje także rynek gazu, więc słodownia może wybrać sprzedawcę paliwa niezależnie od operatora sieci. Warunki zakupu gazu ziemnego ustalamy osobno dla każdego zakładu, zaczynając od dokumentów, które firma już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Ponieważ w słodowni część kosztów przesuwa się latem na prąd, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu energii elektrycznej.

Najczęstsze pytania

Dlaczego suszenie słodu odpowiada za większość zużycia gazu?

Ponieważ jest jedynym etapem, który wymaga dużych ilości ciepła przez długi czas. Moczenie i kiełkowanie potrzebują głównie wody, powietrza i kontroli temperatury, często nawet chłodzenia. W suszarni przez grubą warstwę ziarna przetłacza się gorące powietrze, którego temperatura rośnie w trakcie cyklu. Palniki pracują z dużą mocą przez wiele godzin, więc to one decydują o rachunku za gaz w całym zakładzie.

Czy odzysk ciepła z suszarni zmienia warunki umowy na gaz?

Pośrednio tak. Odzysk ciepła z powietrza wylotowego zmniejsza ilość gazu potrzebnego do podgrzania powietrza wlotowego, więc spada zużycie, a często także najwyższy pobór godzinowy. Jeżeli moc umowna nie zostanie po takiej inwestycji przeliczona, zakład może nadal opłacać moc dobraną do dawnego stanu. Uruchomienie albo rozbudowa odzysku ciepła to dobry moment, żeby sprawdzić parametry umowy na nowo.

Czy kilka suszarni pracujących jednocześnie podnosi opłaty stałe?

Tak, jeżeli ich najintensywniejsze fazy nakładają się na siebie. Moc umowna musi pokryć najwyższy pobór godzinowy, a nie średnią z cyklu, więc o opłatach decyduje chwila, w której kilka palników pracuje jednocześnie z pełną mocą, najczęściej w mroźne dni. Jeżeli partie da się ustawić z przesunięciem, moc umowna może być niższa. Wymaga to zestawienia harmonogramu partii z rzeczywistym przebiegiem poboru.

Czy słodownia pracująca dla kilku browarów ma stabilny pobór?

Zwykle bardziej stabilny niż wiele innych zakładów spożywczych, bo browary potrzebują słodu przez cały rok. Stabilność dotyczy jednak ilości partii, a nie zużycia gazu, które zmienia się z temperaturą powietrza. Dla sprzedawcy taki profil jest przewidywalny i łatwy do wyceny, pod warunkiem że zakład pokaże go na danych z pełnego roku, razem z wyjaśnieniem różnic między zimą a latem.

Podsumowanie

W słodowni o rachunku za gaz decyduje suszenie, a jego koszt rośnie zimą, bo powietrze trzeba podgrzewać od niższej temperatury. Latem część kosztów przechodzi na prąd, który zasila schładzanie powietrza do kiełkowania. Moc umowna dobrana do rzeczywistego szczytu, przeliczenie umowy po uruchomieniu odzysku ciepła i wspólna analiza obu mediów porządkują te koszty bez zmian w technologii.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Energia elektryczna dla kuźni i zakładów kucia matrycowego – jak obniżyć koszty?

W nowoczesnej kuźni wsad coraz rzadziej trafia do pieca, a coraz częściej do cewki. Nagrzewnica indukcyjna doprowadza pręt do temperatury kucia w kilkadziesiąt sekund i pozwala uniknąć strat, jakie daje długie utrzymywanie pieca w gotowości. Ta zmiana ma jednak swoją cenę po stronie rachunku za prąd. Energia, która kiedyś szła przez palnik, dziś płynie przez przyłącze, i to w sposób bardzo nierówny w czasie.

Co w kuźni pobiera energię

  • Nagrzewnice indukcyjne są największym odbiornikiem w zakładzie i pracują impulsowo, w rytmie podawania kolejnych prętów.
  • Prasy korbowe i śrubowe mają wysoki pobór chwilowy w momencie uderzenia i znacznie niższy między cyklami.
  • Młoty, zwłaszcza w wykonaniu z napędem hydraulicznym, dokładają krótkie, ale wysokie szczyty.
  • Okrawarki i prasy do dziurowania pracują zaraz po kuciu, w tym samym rytmie co linia główna.
  • Piece do obróbki cieplnej w wykonaniu elektrycznym, prowadzące hartowanie i odpuszczanie odkuwek.
  • Śrutownice oczyszczające powierzchnię gotowych detali.
  • Sprężarki zasilające narzędzia, przedmuchy i układy sterowania.
  • Chłodzenie matryc i wody technologicznej, bez którego narzędzia szybko tracą wymiar.

Zestawienie pokazuje najważniejszą cechę tej branży. Zużycie kuźni nie rozkłada się równo w ciągu godziny, tylko przychodzi falami. Nagrzewnica, prasa i okrawarka pracują w jednym takcie, więc ich szczyty nakładają się na siebie. Średnie zużycie w ciągu doby mówi o zakładzie niewiele. O rachunku decydują chwile, w których wszystko pracuje naraz.

Szczyt, który ustala opłaty na cały rok

Moc umowna jest zamawiana pod najwyższy pobór, a opłaty od niej naliczane są w każdym miesiącu, także wtedy, gdy zakład pracuje na pół gwizdka. W kuźni ten najwyższy pobór pojawia się najczęściej nie w trakcie normalnej pracy, tylko przy rozruchu. Po przerwie weekendowej albo remontowej wszystkie nagrzewnice i piece startują jednocześnie, żeby jak najszybciej wrócić do produkcji.

Taki rozruch potrafi wyznaczyć szczyt, którego w zwykłym tygodniu nie ma wcale. Zakład płaci wtedy przez dwanaście miesięcy za moc potrzebną przez kwadrans w poniedziałek rano. Uporządkowanie kolejności rozruchu nie wymaga żadnej inwestycji, a bywa jednym z najtańszych sposobów na obniżenie opłat stałych.

Energia bierna, czyli pozycja często pomijana

Duże odbiorniki indukcyjne i napędy silnikowe pobierają z sieci nie tylko energię czynną, ale także bierną. Operator systemu dystrybucyjnego (OSD) nalicza za nią osobną opłatę, jeżeli przekroczy ona dopuszczalny poziom. W zakładach kuźniczych ta pozycja potrafi pojawiać się na fakturach miesiącami, bo nikt nie zestawił jej z historią rozbudowy parku maszynowego.

Warto wiedzieć, że opłata za energię bierną nie zależy od sprzedawcy. Zmiana dostawcy jej nie usunie. Da się ją natomiast wychwycić w analizie faktur i przekazać do działu utrzymania ruchu jako konkretną informację, a nie ogólne podejrzenie.

Porządek w kosztach bez zmiany technologii

  • Rozpisać kolejność rozruchu nagrzewnic i pieców po każdej przerwie dłuższej niż zmiana.
  • Odczytać z faktur, w których miesiącach padały najwyższe szczyty i czy pokrywają się z rozruchami.
  • Wyodrębnić opłatę za energię bierną z ostatniego roku i sprawdzić, czy rośnie razem z liczbą maszyn.
  • Dopasować moc umowną każdego punktu poboru energii (PPE) do szczytu z normalnej pracy, a nie z awaryjnego startu.
  • Skrócić czas gotowości pieców do obróbki cieplnej, jeżeli pracują dłużej, niż wymaga harmonogram odkuwek.

Zasada TPA (Third Party Access) pozwala wybrać sprzedawcę niezależnie od operatora sieci, więc kuźnia nie jest przywiązana do jednej oferty. Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdego zakładu, zaczynając od dokumentów, które firma już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Jeżeli piece do obróbki cieplnej albo ogrzewanie hali pracują na gazie, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu gazu ziemnego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego nagrzewnica indukcyjna tak mocno wpływa na moc umowną?

Ponieważ pobiera dużą moc w krótkich impulsach, a moc umowna musi pokryć najwyższy z nich. Nagrzewnica rzadko pracuje sama. W tym samym takcie działają prasa i okrawarka, więc szczyty się sumują. Rachunek za energię czynną zależy od łącznego zużycia, ale opłaty stałe zależą od tych kilku chwil w miesiącu, gdy wszystko pracuje naraz. Dlatego w kuźni tak dużo daje uporządkowanie pracy linii.

Jak rozruch po przerwie wpływa na rachunek za cały rok?

Rozruch bywa momentem najwyższego poboru w całym tygodniu. Wszystkie nagrzewnice i piece startują jednocześnie, żeby szybko wrócić do produkcji, i tworzą szczyt, którego nie ma w zwykłej pracy. Jeżeli moc umowna została dobrana właśnie pod ten moment, zakład płaci za nią przez dwanaście miesięcy. Rozłożenie startu urządzeń na kilka kroków pozwala zamówić moc niższą bez ryzyka przekroczeń.

Czy zmiana sprzedawcy usunie opłatę za energię bierną?

Nie. Opłata za energię bierną wynika z pracy urządzeń w zakładzie i jest naliczana przez operatora systemu dystrybucyjnego, niezależnie od tego, kto sprzedaje energię. Zmiana sprzedawcy wpływa na cenę energii czynnej i warunki umowy, ale tej pozycji nie dotyka. Warto ją jednak wyodrębnić przy analizie faktur, bo pokazuje, czy układy kompensacji w zakładzie nadążają za rozbudową parku maszynowego.

Czy przejście z trzech zmian na dwie obniża koszt energii?

Obniża zużycie, ale niekoniecznie w takiej samej proporcji koszt. Mniej godzin pracy to mniej energii czynnej, lecz opłaty stałe zależą od mocy umownej, a ta się nie zmienia, jeśli szczyty zostają na tym samym poziomie. Dochodzi do tego częstszy rozruch po przerwach, który sam potrafi podnieść szczyt. Przy zmianie organizacji pracy warto więc ponownie przeliczyć moc umowną i grupę taryfową, a nie tylko spodziewać się niższej faktury.

Podsumowanie

Kuźnia płaci za energię w rytmie swoich szczytów, a nie średniego zużycia. Najwyższy pobór pojawia się często przy rozruchu po przerwie, a opłata za energię bierną potrafi miesiącami umykać uwadze. Uporządkowana kolejność startu urządzeń, moc umowna dobrana do normalnej pracy i przejrzenie faktur pod kątem energii biernej obniżają koszty bez zmiany technologii.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Energia elektryczna dla zakładów przetwórstwa mięsnego i masarni – jak obniżyć koszty?

W masarni energia pracuje na dwóch krańcach termometru jednocześnie. Komory wędzarniczo-parzelnicze podnoszą temperaturę wsadu, a kilka metrów dalej tunele schładzania i chłodnie odbierają ciepło z gotowego wyrobu. Do tego dochodzi rygor sanitarny, który nie pozwala wyłączyć chłodzenia ani ograniczyć mycia, gdy trzeba oszczędzać. Zakład ma więc niewielkie pole manewru po stronie technologii i tym większe po stronie warunków zakupu energii.

Gdzie w zakładzie mięsnym ucieka energia

  • Agregaty chłodnicze i sprężarki obsługujące chłodnie surowca, komory dojrzewania i magazyn wyrobu gotowego pracują bez przerwy przez cały rok.
  • Tunele szokowego schładzania odbierają ciepło z wyrobu w krótkim czasie i tworzą najwyższe szczyty poboru w cyklu produkcyjnym.
  • Komory wędzarniczo-parzelnicze w wykonaniu elektrycznym łączą grzanie, nawilżanie i wymuszony obieg powietrza.
  • Kutry i wilki mają wysoki pobór chwilowy przy rozdrabnianiu, zwłaszcza przy mrożonym surowcu.
  • Masownice próżniowe i nastrzykiwarki pracują w cyklach kilkugodzinnych, często w nocy przed zmianą produkcyjną.
  • Pakowaczki próżniowe i termoformierki dokładają pobór na końcu linii, razem z zgrzewaniem i etykietowaniem.
  • Myjnie pojemników i mycie strefowe wymagają ciepłej wody po każdej zmianie, zgodnie z reżimem sanitarnym.
  • Wentylacja i utrzymanie temperatury hal produkcyjnych, które muszą pozostać chłodne przez cały czas pracy ludzi.

Charakterystyczne dla tej branży jest to, że chłodzenie nigdy nie schodzi do zera. Nawet w dniu bez produkcji chłodnie utrzymują temperaturę surowca i wyrobu, a komory dojrzewania prowadzą swój proces dalej. Zakład ma zatem wysoką podstawę zużycia niezależną od tego, ile ton wyszło z linii.

Lato kosztuje więcej przy tej samej produkcji

Instalacja chłodnicza oddaje ciepło do otoczenia. Im cieplej jest na zewnątrz, tym wyższa temperatura skraplania i tym więcej pracy musi wykonać sprężarka, żeby utrzymać tę samą temperaturę w komorze. Zakład produkujący latem dokładnie tyle samo co w marcu zobaczy w rachunku wyraźną różnicę i nie będzie to błąd rozliczenia.

Ma to praktyczne znaczenie przy zamawianiu mocy umownej. Szczyt roczny w przetwórstwie mięsnym wypada zwykle w czasie upałów, często w zbiegu ze wzmożoną produkcją wyrobów grillowych. Moc policzona na podstawie miesięcy chłodnych okaże się w lipcu za niska, a opłaty za przekroczenia potrafią skasować oszczędność wypracowaną przez resztę roku.

Profil dobowy i grupa taryfowa

Zakłady mięsne mają zwykle bardzo wczesny start produkcji, a część procesów przygotowawczych prowadzą w nocy. Peklowanie, masowanie i nastrzykiwanie odbywają się przed zmianą, wędzenie rozpoczyna się nad ranem. To rozkład, który realnie może uzasadniać taryfę wielostrefową, bo znaczna część zużycia przypada poza godzinami szczytowymi.

Warunkiem jest sprawdzenie rzeczywistego rozkładu zużycia w strefach za pełny rok. Sam fakt wczesnego startu niczego nie przesądza, bo o wyniku decyduje proporcja między zużyciem nocnym a dziennym, a ta bywa inna w zakładzie ubojowym niż w samej przetwórni.

Co można zrobić bez ingerencji w technologię

  • Oprzeć moc umowną na szczycie lipcowym, a nie na średniej rocznej ani na miesiącach chłodnych.
  • Policzyć osobno każde przyłącze: ubojnię, przetwórnię i magazyn chłodniczy, bo mają różne profile.
  • Przesunąć start tuneli schładzania względem rozruchu kutrów, jeżeli przypadają na tę samą godzinę.
  • Sprawdzić opłatę za energię bierną, typową przy dużym udziale sprężarek chłodniczych.
  • Zweryfikować taryfę pod kątem peklowania i masowania prowadzonych w nocy, przed zmianą produkcyjną.

Zasada TPA (Third Party Access) pozwala wybrać sprzedawcę niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD), więc zmiana warunków zakupu nie wymaga żadnej ingerencji w instalację zakładu. Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdego zakładu, zaczynając od dokumentów, które firma już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Jeżeli komory parzelnicze i kotłownia pracują na gazie, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu gazu ziemnego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego latem agregaty zużywają więcej przy tej samej produkcji?

Ponieważ instalacja chłodnicza oddaje ciepło do otoczenia, a wyższa temperatura zewnętrzna oznacza wyższą temperaturę skraplania. Sprężarka musi wtedy wykonać więcej pracy, żeby utrzymać w komorze tę samą temperaturę co zimą. Do tego skraplacze chłodzone powietrzem pracują w mniej korzystnych warunkach. Efekt widać w rachunku nawet wtedy, gdy tonaż produkcji nie drgnął, i nie jest to błąd w rozliczeniu.

Czy zmiana sprzedawcy energii może przerwać pracę chłodni?

Nie. Zmiana dotyczy wyłącznie umowy sprzedaży, a energia płynie tą samą siecią i tym samym przyłączem, którym płynęła wcześniej. Za ciągłość dostawy i za infrastrukturę odpowiada operator systemu dystrybucyjnego, który przy zmianie sprzedawcy pozostaje ten sam. Proces przebiega dokumentowo, bez wizyty na obiekcie i bez wyłączania zasilania. Dla zakładu utrzymującego ciąg chłodniczy to kwestia formalna, a nie technologiczna.

Jak rozliczać zakład, w którym ubojnia i przetwórnia mają osobne przyłącza?

Każdy punkt poboru energii ma własny profil, własną moc umowną i własną grupę taryfową, więc warto policzyć warunki dla każdego z osobna. Ubojnia pracuje zwykle intensywnie w wąskim oknie godzinowym, przetwórnia rozkłada zużycie szerzej, a magazyn chłodniczy pobiera równomiernie przez dobę. Przy negocjacjach te punkty można zestawić razem jako jeden wolumen, zachowując osobno dobrane parametry techniczne dla każdego z nich.

Jak zmiana asortymentu wpływa na zużycie w masarni?

Wpływa mocniej, niż wynikałoby to z samego tonażu. Przejście w stronę wyrobów wędzonych i parzonych dokłada obciążenie komór i wydłuża cykle, a wyroby dojrzewające długo zajmują komory o kontrolowanym klimacie przez tygodnie. Z kolei rozszerzenie oferty o produkty mrożone podnosi udział tuneli schładzania. Po każdej większej zmianie asortymentu warto ponownie przyjrzeć się mocy umownej, bo profil zakładu potrafi się przesunąć bez żadnej inwestycji w maszyny.

Podsumowanie

Przetwórstwo mięsne grzeje i chłodzi jednocześnie, a chłodzenie nie zatrzymuje się nawet w dniu bez produkcji. Stąd wysoka podstawa zużycia i szczyt roczny przypadający na upały, a nie na miesiące największej sprzedaży. Moc umowna liczona z lata, taryfa dopasowana do pracy nocnej i osobny rachunek dla każdego przyłącza porządkują ten koszt bez dotykania technologii.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Energia elektryczna dla zakładów produkcji farb i lakierów – jak obniżyć koszty?

W wytwórni farb energia rozkłada się inaczej, niż podpowiada intuicja. Największym odbiornikiem nie jest samo mieszanie, tylko wentylacja, która musi pracować przez cały czas obecności rozpuszczalników w hali. Do tego dochodzą długie cykle dyspergowania i utrzymanie temperatury surowców. Ponieważ receptury bywają wieloetapowe, a partie różnej wielkości, koszt energii przypadający na litr wyrobu potrafi się wahać w sposób trudny do przewidzenia bez danych.

Gdzie zakład zużywa najwięcej

  • Dyssolwery i młyny perełkowe pracują pod obciążeniem przez długie cykle, a pobór rośnie wraz z lepkością i wymaganym stopniem rozdrobnienia pigmentu.
  • Wentylacja i odciągi miejscowe pracują bez przerwy tam, gdzie występują pary rozpuszczalników. To zużycie nie zależy od tego, czy akurat trwa mieszanie.
  • Mieszadła wolnoobrotowe utrzymują jednorodność wyrobu przed konfekcjonowaniem.
  • Temperowanie surowców i wyrobu: ogrzewanie zimą i chłodzenie latem, żeby utrzymać powtarzalność procesu.
  • Linia konfekcjonowania: napełnianie, zamykanie, etykietowanie.
  • Magazyn surowców z wymaganą wentylacją i kontrolą temperatury.

Ten rozkład ma jedną ważną konsekwencję. Zakład zużywa znaczną część energii niezależnie od wielkości produkcji, bo wentylacja i magazyn pracują tak samo przy pełnym obłożeniu, jak przy jednej partii dziennie.

Dlaczego wentylacja zmienia obraz kosztów

Wentylacja to w tej branży wymóg bezpieczeństwa, a nie element, na którym się oszczędza. Nie da się jej wyłączyć na noc ani ograniczyć w czasie mniejszego obłożenia bez zmiany warunków pracy, więc każde rozważanie o kosztach musi zaczynać się od uznania jej za stałą.

Praktyczny wniosek jest odwrotny do typowego. Skoro spora część zużycia jest stała, to zakład ma profil bardziej równomierny niż wynikałoby z grafiku produkcji, a profil równomierny jest dla sprzedawcy energii łatwiejszy do zabezpieczenia. To argument do wykorzystania przy negocjacjach, o ile przedstawi się go danymi z pełnego roku.

Długie cykle a moc umowna

Dyspergowanie trwa godzinami przy stałym obciążeniu, więc samo w sobie nie tworzy dramatycznych szczytów. Szczyty powstają gdzie indziej: gdy po przerwie startuje jednocześnie kilka dyssolwerów, wentylacja wraca na pełne obroty, a linia konfekcjonowania rusza z zaległym zleceniem.

Skutkiem bywają opłaty za przekroczenie mocy umownej, naliczane za cały okres rozliczeniowy, choć samo zdarzenie trwa krótko. Zanim podniesie się moc umowną, co podnosi opłaty stałe płacone przez wszystkie miesiące, warto sprawdzić, czy szczytu nie da się rozsunąć samą kolejnością uruchamiania urządzeń.

Co można zrobić bez zmian w technologii

  • Zweryfikować moc umowną dla każdego punktu poboru energii (PPE) wobec faktycznych szczytów z pełnego roku.
  • Uporządkować kolejność rozruchu dyssolwerów, młynów i linii konfekcjonowania po przerwach.
  • Sprawdzić grupę taryfową, pamiętając o zużyciu stałym, które trwa także poza godzinami produkcji.
  • Przejrzeć faktury pod kątem opłat za przekroczenia i składników dystrybucyjnych.
  • Zebrać oferty z całego rynku z wyprzedzeniem, zamiast przedłużać umowę aneksem.

Zasada TPA (Third Party Access) daje prawo wyboru sprzedawcy niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD). Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdego zakładu, a zaczynamy od analizy kosztów energii na podstawie faktur. Jeżeli zakład ogrzewa halę lub temperuje surowce gazem, przy tej okazji sprawdzamy również warunki zakupu gazu ziemnego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego wentylacja obciąża rachunek bardziej niż samo mieszanie?

Ponieważ pracuje dłużej. Dyspergowanie trwa tyle, ile wymaga receptura, a wentylacja musi działać przez cały czas obecności par rozpuszczalników w hali, także między partiami i po zakończeniu zmiany. W skali miesiąca daje to znacznie większe zużycie, mimo że chwilowa moc urządzeń mieszających bywa wyższa. To zużycie jest wymogiem bezpieczeństwa i traktuje się je jako stałą.

Czy praca z rozpuszczalnikami ogranicza wybór sprzedawcy energii?

Nie. Wymagania dotyczące stref zagrożenia wybuchem odnoszą się do instalacji i urządzeń w zakładzie, a nie do tego, kto sprzedaje energię. Zmiana sprzedawcy jest czynnością handlową i nie dotyka niczego w hali produkcyjnej. Energię nadal dostarcza ten sam operator, tą samą siecią, więc żadne dopuszczenia ani odbiory techniczne nie tracą ważności.

Jak rozliczać koszt energii przy produkcji na zlecenie dla różnych odbiorców?

Najprościej przez koszt przypadający na godzinę pracy linii, a nie na litr wyrobu. Zużycie zależy głównie od czasu trwania cyklu i pracy wentylacji, a nie od tego, ile wyrobu powstało w danej partii. Przy krótkich seriach dla wielu odbiorców przelicznik godzinowy oddaje rzeczywistość lepiej i łatwiej go obronić w rozmowie o cenie usługi.

Czy zimą i latem zakład powinien pracować inaczej?

Zużycie rzeczywiście zmienia się w ciągu roku, bo temperowanie surowców wymaga zimą ogrzewania, a latem chłodzenia. To jest naturalna sezonowość i nie ma potrzeby zmieniać z jej powodu organizacji produkcji. Ma natomiast znaczenie przy negocjacjach: zestawienie z pełnego roku pokazuje sprzedawcy prawdziwy profil, co zwykle daje lepszą wycenę niż dane z kilku miesięcy.

Podsumowanie

W produkcji farb i lakierów duża część zużycia jest niezależna od wielkości partii, bo wentylacja i magazyn pracują niezmiennie. To wygląda jak obciążenie, a przy negocjacjach bywa atutem: profil jest równomierny i przewidywalny. Warunkiem jest oparcie rozmowy na danych z pełnego roku oraz moc umowna dopasowana do rzeczywistych szczytów, a nie do sumy mocy zainstalowanej.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Energia elektryczna dla producentów opakowań z tektury falistej – jak obniżyć koszty produkcji?

Wytwórnia opakowań pracuje na cudzym rytmie. Zamówienia przychodzą falami, bo klienci z branży spożywczej i handlu zamawiają pod własne szczyty sprzedaży, a cena pudełka jest negocjowana z wyprzedzeniem. Koszt energii wchodzi w tę cenę i zostaje w niej na cały kontrakt. Przy marży liczonej w groszach na sztuce rachunek za prąd przestaje być pozycją administracyjną, a staje się elementem kalkulacji.

Co pochłania prąd w wytwórni opakowań

  • Tekturnica to najbardziej wymagająca maszyna w całym zakładzie. Napędy sekcji, walce ryflujące i układ podawania wstęgi pracują pod stałym obciążeniem przez cały czas produkcji.
  • Podgrzewanie i klejenie: sekcja klejarska utrzymuje temperaturę potrzebną do związania warstw, niezależnie od tego, jak długi jest bieżący nakład.
  • Wykrojniki i slotery pracują cyklicznie, z rozruchem przy każdej zmianie formatu.
  • Fleksografia: sekcje drukujące i suszenie nadruku dokładają swoje przy zamówieniach z zadrukiem.
  • Sprężarki zasilają układy podawania, przyssawki i odbiór arkuszy. Pracują niemal bez przerwy przez całą zmianę.
  • Odciągi i belownice odbierają ścinki, które w tej branży są stałym produktem ubocznym.

Charakterystyczne jest to, że część tych urządzeń pracuje także wtedy, gdy linia stoi. Sprężarka, odciąg i podgrzewanie sekcji klejarskiej nie zatrzymują się przy każdej przerwie na przezbrojenie, bo ponowne dojście do parametrów kosztuje więcej niż utrzymanie ich w gotowości.

Przezbrojenie kosztuje dwa razy

Zmiana formatu pudełka oznacza postój linii, ale nie oznacza spadku poboru do zera. To jest moment, w którym zakład płaci za energię, nie produkując nic na sprzedaż. Im krótsze nakłady, tym większy udział takich chwil w miesiącu.

Wniosek praktyczny nie dotyczy technologii, tylko planowania. Grupowanie zamówień o zbliżonym formacie w jedną serię ogranicza liczbę przezbrojeń, a przy okazji liczbę rozruchów największych napędów. Jedno i drugie widać potem na rachunku, choć w parku maszynowym nic się nie zmieniło.

Moc umowna a rzeczywisty szczyt

Moc umowna w takich zakładach bywa zamówiona pod jednoczesną pracę tekturnicy, linii przetwórczych i sprężarek. W praktyce harmonogram rzadko na to pozwala, więc firma płaci opłaty stałe od mocy, której nie pobiera, co miesiąc i niezależnie od tego, ile pudełek wyszło z zakładu.

Odwrotny błąd zdarza się po rozbudowie. Dostawiona linia przetwórcza podnosi szczyt, umowa zostaje stara i na fakturach pojawiają się opłaty za przekroczenia, naliczane za cały okres rozliczeniowy. Właściwa wartość wynika z analizy rzeczywistych szczytów dla każdego punktu poboru energii (PPE) z pełnego roku, obejmującego też miesiące najwyższych zamówień.

Co można zrobić bez wymiany maszyn

  • Zweryfikować moc umowną wobec faktycznych szczytów, nie wobec sumy mocy zainstalowanej.
  • Rozsunąć w czasie rozruch tekturnicy, sprężarek i linii przetwórczych po przerwach.
  • Pogrupować zamówienia o zbliżonym formacie, żeby ograniczyć liczbę przezbrojeń.
  • Sprawdzić grupę taryfową pod kątem rzeczywistego rozkładu pracy na zmiany.
  • Przejrzeć faktury pod kątem opłat za przekroczenia i składników dystrybucyjnych.

Zasada TPA (Third Party Access) daje każdemu przedsiębiorcy prawo wyboru sprzedawcy niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD), który odpowiada za sieć. Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdego zakładu, a punktem wyjścia jest zawsze analiza kosztów energii na podstawie faktur. Jeżeli zakład podgrzewa sekcje kotłem gazowym, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu gazu ziemnego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego rachunek nie spada proporcjonalnie do liczby wyprodukowanych opakowań?

Ponieważ znaczna część poboru nie zależy od nakładu. Sprężarki, odciągi i podgrzewanie sekcji klejarskiej pracują także w czasie przezbrojeń i krótkich przestojów, a opłaty stałe naliczane są od mocy umownej niezależnie od produkcji. Przy mniejszych zamówieniach udział tych składników w rachunku rośnie. Dlatego przy spadku obłożenia warto sprawdzić, czy moc umowna nadal odpowiada rzeczywistym potrzebom zakładu.

Czy warto planować dłuższe serie tego samego formatu?

Tak, i to z dwóch powodów naraz. Każde przezbrojenie oznacza czas, w którym zakład pobiera energię, nie wytwarzając nic na sprzedaż, a ponowny rozruch dużych napędów tworzy szczyt poboru. Grupowanie zamówień o zbliżonym formacie ogranicza jedno i drugie. To zmiana w harmonogramie, nie w technologii, więc nie wymaga żadnego nakładu ani przestoju.

Skąd biorą się opłaty za przekroczenie mocy po dostawieniu nowej linii?

Z tego, że umowa opisuje stan sprzed rozbudowy. Nowa linia przetwórcza podnosi szczyt poboru, zwłaszcza gdy startuje razem z tekturnicą, a moc umowna została ustalona wcześniej. Opłata jest naliczana za cały okres rozliczeniowy, mimo że samo przekroczenie trwa krótko. Po każdej rozbudowie warto wrócić do umowy i skorygować moc do nowego stanu zakładu.

Czy przy kontraktach z ceną ustaloną na rok da się przewidzieć koszt energii?

Da się, jeżeli umowa opiera się na cenie stałej przez cały okres jej obowiązywania. Koszt energii przypadający na tysiąc pudełek jest wtedy wielkością znaną i można go wliczyć w ofertę dla odbiorcy. Przy rozliczeniu powiązanym z notowaniami Towarowej Giełdy Energii koszt zmienia się w trakcie kontraktu, a ceny wobec odbiorcy zostają te same, co przenosi całe ryzyko na wytwórnię.

Podsumowanie

W wytwórni opakowań energia jest kosztem, który w dużej części nie zależy od tego, ile sztuk zjechało z linii. Urządzenia pomocnicze pracują w tle, przezbrojenia zabierają czas produkcyjny, a moc umowna często opisuje stan sprzed ostatniej rozbudowy. Weryfikacja mocy, uporządkowanie rozruchu i planowanie dłuższych serii dają efekt bez ingerencji w park maszynowy.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Energia elektryczna dla producentów lodów i lodziarni rzemieślniczych – jak obniżyć koszty?

Lodziarnia płaci za chłód przez cały rok, a zarabia przez kilka miesięcy. To zdanie opisuje najważniejszy problem tej branży w kontekście rachunków za prąd. Mroźnia utrzymuje temperaturę także w listopadzie, witryny stoją pod napięciem od rana do zamknięcia, a sprzedaż podąża za pogodą. Przy takim rozjeździe warto wiedzieć, za co dokładnie płaci się poza sezonem.

Gdzie w produkcji lodów ucieka energia

  • Frezery i pasteryzatory pracują cyklicznie, ale każdy cykl to duże obciążenie: najpierw podgrzanie mieszanki, potem szybkie schłodzenie.
  • Mroźnia szokowa odbiera ciepło z gotowego produktu w krótkim czasie i jest najbardziej wymagającym urządzeniem w całym zakładzie.
  • Mroźnia składowa pracuje bez przerwy przez cały rok, także wtedy, gdy produkcja stoi.
  • Witryny ekspozycyjne utrzymują temperaturę podawania i pracują przez wszystkie godziny otwarcia, przy drzwiach otwieranych setki razy dziennie.
  • Agregaty skraplające, których obciążenie rośnie wraz z temperaturą otoczenia, czyli dokładnie w szczycie sezonu.
  • Zmywanie i mycie osprzętu, wymagane po każdej partii.

Warto zauważyć zależność, która działa na niekorzyść: im cieplej na zewnątrz, tym więcej energii potrzebuje ten sam proces chłodzenia. Szczyt sprzedaży i szczyt zużycia przypadają na ten sam tydzień, a przy fali upałów oba rosną jednocześnie.

Sezon w rachunku, sezon w umowie

Zakład o tak nierównym rozkładzie ma dwa typowe problemy z umową. Pierwszy: umowa zawarta latem, na podstawie zużycia z lipca i sierpnia, przez resztę roku okazuje się przeszacowana. Drugi: moc umowna zamówiona pod jednoczesną pracę mroźni szokowej, frezerów i pełnej ekspozycji jest opłacana także w miesiącach, w których pracuje sama mroźnia składowa.

Rozwiązaniem nie jest zaniżanie mocy, bo opłaty za przekroczenia w szczycie sezonu potrafią być dotkliwsze niż oszczędność na opłatach stałych. Rozwiązaniem jest oparcie rozmowy ze sprzedawcą na danych z pełnego roku, z widocznym rozkładem miesięcznym. Sezonowość rzetelnie pokazana działa na korzyść odbiorcy, bo sprzedawca wycenia wtedy konkretne ryzyko, a nie niepewność.

Nocne chłodzenie i grupa taryfowa

Część procesów w tej branży da się przesunąć w czasie. Mrożenie szokowe świeżo wyprodukowanej partii zwykle musi nastąpić od razu, ale samo wytwarzanie mieszanki i pasteryzacja bywają planowane elastycznie. Jeżeli zakład realnie pracuje wieczorami albo wcześnie rano, taryfa wielostrefowa zaczyna mieć sens.

Decyzji nie da się podjąć na podstawie cennika. Potrzebne jest zestawienie zużycia w podziale na strefy, za możliwie długi okres. W lodziarni, która produkuje na miejscu i sprzedaje przez cały dzień, obraz bywa inny niż w wytwórni dostarczającej lody do lokali gastronomicznych.

Co można zrobić bez wymiany urządzeń

  • Zweryfikować moc umowną dla każdego punktu poboru energii (PPE) wobec szczytów z pełnego roku, a nie z jednego miesiąca.
  • Sprawdzić grupę taryfową pod kątem godzin, w których faktycznie odbywa się produkcja.
  • Rozsunąć w czasie rozruch mroźni szokowej i frezerów, jeżeli startują razem po przerwie.
  • Przejrzeć faktury pod kątem opłat za przekroczenia oraz udziału opłat stałych poza sezonem.
  • Zebrać oferty z rynku poza szczytem sezonu, gdy jest czas na spokojne porównanie.

Zasada TPA (Third Party Access) pozwala wybrać sprzedawcę niezależnie od operatora systemu dystrybucyjnego (OSD), więc rynek stoi otworem także przed niewielkimi wytwórniami. Warunki zakupu energii elektrycznej ustalamy osobno dla każdego zakładu, zaczynając od dokumentów, które firma już ma, czyli od rozliczeń. To jest analiza kosztów energii. Jeżeli lokal jest ogrzewany gazem, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu gazu ziemnego.

Najczęstsze pytania

Dlaczego zimą rachunek nie spada tak mocno, jak spada sprzedaż?

Ponieważ mroźnia składowa pracuje przez cały rok, niezależnie od tego, ile lodów schodzi z witryny. Do tego dochodzą opłaty stałe, naliczane od mocy umownej także w miesiącach o najmniejszym obrocie. Sprzedaż spada skokowo, a zużycie tylko częściowo. Właśnie dlatego w tej branży opłaca się osobno przyjrzeć rachunkom poza sezonem, bo tam widać koszt utrzymania gotowości.

Czy produkcję da się przesunąć na tańsze godziny?

Częściowo tak. Mrożenie szokowe zwykle musi nastąpić zaraz po wytworzeniu partii, ale przygotowanie i pasteryzacja mieszanki bywają planowane elastyczniej. Jeżeli zakład i tak zaczyna wcześnie rano, część zużycia przypada na tańszą strefę. Zanim jednak zmieni się grupę taryfową, trzeba sprawdzić rzeczywisty rozkład zużycia w strefach, bo sama zmiana godzin pracy niczego nie przesądza.

Jak dobrać moc umowną przy tak nierównym roku?

Podstawą powinny być rzeczywiste szczyty z pełnego roku, obejmujące fale upałów, gdy agregaty pracują najciężej. Zaniżenie mocy pod kątem miesięcy spokojnych kończy się opłatami za przekroczenia dokładnie wtedy, gdy zakład najwięcej zarabia. Bezpieczniejsze jest dopasowanie mocy do szczytu i osobne sprawdzenie, czy część urządzeń nie pracuje niepotrzebnie poza sezonem. Taki przegląd wykonuje się raz i owocuje przez cały rok.

Czy warto rozdzielić rozliczenie wytwórni i punktu sprzedaży?

To zależy od tego, ile punktów poboru energii ma firma i jak wyglądają ich profile. Wytwórnia i lokal sprzedażowy zużywają energię inaczej: pierwsza cyklicznie i intensywnie, drugi równomiernie przez godziny otwarcia. Gdy oba punkty mają osobne przyłącza, warto policzyć warunki dla każdego z osobna, bo dobrze dobrana taryfa dla jednego nie musi pasować do drugiego.

Podsumowanie

W produkcji lodów zużycie i sprzedaż rozjeżdżają się w czasie: chłód kosztuje cały rok, przychód przychodzi sezonowo. Umowa oparta na miesiącach szczytowych będzie przez resztę roku przeszacowana, a zaniżona moc umowna zemści się w środku sezonu. Dane z pełnego roku, właściwa grupa taryfowa i przegląd rachunków poza sezonem porządkują to bez żadnej inwestycji.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Gaz ziemny dla pralni przemysłowych – jak obniżyć koszty suszenia i prasowania?

Pralnia przemysłowa sprzedaje czysty kilogram bielizny po cenie ustalonej w umowie z hotelem, szpitalem albo zakładem pracy. Ta cena obowiązuje przez cały okres kontraktu, a koszt jej wytworzenia zmienia się razem z rynkiem paliwa. Gaz zasila tu suszarki, magle i wytwornicę pary, czyli te etapy, których nie da się skrócić bez utraty jakości. Dlatego warunki jego zakupu wchodzą wprost w rentowność zlecenia.

Gdzie pralnia zużywa gaz

  • Wytwornica pary zasila magle, prasy i część procesu prania. Utrzymuje ciśnienie robocze przez całą zmianę, także w przerwach między wsadami.
  • Suszarki bębnowe odparowują wodę z tkanin i są najbardziej wymagającym etapem całego ciągu.
  • Magle walcowe prasują pościel i obrusy w sposób ciągły, przy stałej temperaturze walca.
  • Prasy i manekiny przy odzieży, gdzie liczy się utrzymanie parametrów, a nie sama moc.
  • Ogrzewanie hali, istotne przy dużych kubaturach i wentylacji odbierającej wilgoć.

Wspólną cechą tych urządzeń jest bezwładność cieplna. Wytwornica pary i magiel dochodzą do parametrów długo, więc zakład utrzymuje je w gotowości, zamiast wygaszać między wsadami. Ten sposób pracy tworzy profil odbioru gazu z wyraźnym poborem w tle i szczytem przy porannym rozruchu.

Szczyt poranny decyduje o mocy umownej

Umowa na gaz określa nie tylko cenę paliwa, ale też moc umowną, czyli maksymalny odbiór w jednostce czasu. W pralni szczyt powstaje rano, gdy równocześnie dochodzą do parametrów wytwornica pary, suszarki i magle, a hala dopiero się nagrzewa po nocy.

Jeżeli moc umowna została ustalona na podstawie średniego zużycia dobowego, przekroczenia będą się powtarzać, a opłaty naliczane niezależnie od tego, ile gazu zakład pobrał łącznie. Odwrotny błąd kosztuje tyle samo: moc zamówiona z dużym zapasem oznacza wyższe opłaty stałe przez wszystkie miesiące roku, także te o mniejszym obłożeniu.

Sezon hotelowy zmienia obraz

Pralnie obsługujące hotelarstwo mają wyraźną sezonowość: wiosną i latem obłożenie rośnie, jesienią spada. Zakłady pracujące dla szpitali i przemysłu mają rozkład bardziej równy przez cały rok. To rozróżnienie ma znaczenie przy wyborze między ceną stałą a rozliczeniem powiązanym z notowaniami Towarowej Giełdy Energii (TGE).

Przy kontraktach zawieranych na sezon z góry, z ceną za kilogram ustaloną przed jego rozpoczęciem, cena stała pozwala policzyć marżę i jej dotrzymać. Przy zleceniach krótszych, renegocjowanych częściej, formuła rynkowa daje szansę na niższy koszt, bo zakład może przenieść zmianę na cennik usługi.

Co można zrobić bez zmian w technologii

  • Sprawdzić moc umowną wobec rzeczywistego odbioru godzinowego, a nie wobec średniej dobowej.
  • Rozsunąć w czasie poranny rozruch wytwornicy pary, suszarek i magli.
  • Pogrupować wsady o zbliżonych parametrach suszenia, żeby ograniczyć zmiany nastaw.
  • Zweryfikować grupę taryfową przypisaną przez operatora systemu dystrybucyjnego (OSD).
  • Zebrać oferty z rynku przed sezonem, a nie w jego środku, gdy nie ma czasu na porównanie.

Zasada TPA (Third Party Access) obejmuje również rynek gazu, więc odbiorca wybiera sprzedawcę niezależnie od operatora odpowiedzialnego za sieć. Warunki zakupu gazu ziemnego ustalamy osobno dla każdej pralni. Ponieważ zakład zużywa równolegle znaczne ilości prądu na pralnice, wirówki i wentylację, przy tej samej okazji sprawdzamy warunki zakupu energii elektrycznej. Punktem wyjścia są zawsze rozliczenia, którymi firma już dysponuje, czyli analiza kosztów energii.

Najczęstsze pytania

Czy wytwornicę pary opłaca się wygaszać między wsadami?

Przy krótkich przerwach zwykle nie, ponieważ ponowne dojście do ciśnienia roboczego pochłania więcej paliwa niż utrzymanie gotowości. Przy przerwach weekendowych i dłuższych przestojach rachunek odwraca się na korzyść wygaszenia. Zanim jednak zmieni się cokolwiek w pracy kotła, warto uporządkować harmonogram wsadów tak, aby przerw było mniej i były dłuższe. Sama zmiana kolejności zleceń nic nie kosztuje, a skraca łączny czas pracy na biegu jałowym.

Jak ustalić moc umowną na gaz przy pracy na dwie zmiany?

Podstawą powinien być rzeczywisty odbiór godzinowy z pełnego roku, ze szczególną uwagą na godziny poranne, gdy cały ciąg dochodzi do parametrów. Średnie zużycie dobowe ukrywa ten szczyt i prowadzi do zaniżenia mocy. Po ustaleniu rozkładu warto najpierw sprawdzić, czy szczytu nie da się obniżyć kolejnością uruchamiania urządzeń, a dopiero potem składać wniosek do operatora.

Co się dzieje z rachunkiem, gdy pralnia przyjmuje zlecenia sezonowe?

Rośnie zużycie, ale rosną też opłaty zależne od szczytu, jeżeli sezon podnosi maksymalny odbiór godzinowy. Umowa oparta wyłącznie na miesiącach spokojnych będzie wtedy generować przekroczenia. Przy wyraźnej sezonowości warto przedstawić sprzedawcy zestawienie z pełnego roku i rozważyć podział wolumenu na część zabezpieczoną ceną stałą i część rozliczaną rynkowo. Dane z jednego kwartału nie wystarczą do rzetelnej wyceny.

Czy zmiana sprzedawcy gazu wymaga przerwy w praniu?

Nie. Zmiana dotyczy wyłącznie strony handlowej i nie obejmuje przyłącza ani instalacji zakładu. Paliwo nadal dostarcza ten sam operator systemu dystrybucyjnego, tą samą siecią, a zmienia się jedynie podmiot sprzedający gaz i wystawiający fakturę. Ciągłość dostaw pozostaje zachowana, więc nie trzeba wygaszać kotła, przerywać wsadu ani uprzedzać odbiorców usługi. Cała procedura odbywa się na dokumentach, poza halą produkcyjną.

Podsumowanie

Pralnia przemysłowa odbiera gaz w sposób, którego nie opisuje średnia dobowa: z wyraźnym szczytem porannym i stałym poborem na utrzymanie gotowości. Umowa oparta na uproszczonym profilu prowadzi albo do opłat za przekroczenia, albo do nadpłacania opłat stałych przez cały rok. Weryfikacja mocy umownej, uporządkowanie rozruchu i zebranie ofert przed sezonem nie wymagają zatrzymania ani jednego wsadu.

Szukają Państwo sposobu na optymalizację kosztów energii w firmie? Nasi doradcy bezpłatnie przeanalizują Państwa faktury i przedstawią korzystniejsze oferty dostępne na rynku. Zapraszamy do kontaktu: formularz na stronie logicsolutions.pl/kontakt lub telefon: 883 005 653 lub 500 085 389.

Call Now Button
LOGIC SOLUTIONS | Energia Elektryczna, Paliwo gazowe
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.